„Szanowny Panie" przed kobiecym imieniem kosztuje więcej, niż się wydaje: odbiorca nie wyciąga wniosków o Waszej automatyzacji, tylko o firmie. Dopóki baza jest mała, zwroty poprawia się ręcznie. Przy tysiącu kontaktów ręczny przegląd się kończy i kampanie wracają do bezpłciowego „Dzień dobry" — albo do rzutu monetą. A przecież sygnał leży na wierzchu: w dziewięciu przypadkach na dziesięć płeć jednoznacznie wynika z imienia, które CRM już przechowuje.
Czy Bitrix24 ma pole „Płeć"?
Standardowego pola „Płeć" nie ma w Bitrix24 (Alaio) ani przy leadzie, ani przy kontakcie, ani przy dealu. Najbliższy jest zwrot grzecznościowy przy kontaktach i leadach — lista z wartościami typu „Pan" i „Pani", która w praktyce zostaje pusta: nie wypełniają jej ani formularze CRM, ani importy, ani integracje telefoniczne. Automatyki wokół niej też nie ma — platforma nie próbuje wywnioskować płci z imienia. Kto poważnie segmentuje po płci, zakłada własne pole-listę i uzupełnia je ręcznie albo przez rundy w Excelu — sposób, który umiera przy pierwszej prawdziwej skali.
Jak automatycznie określić płeć po imieniu?
Robot „Płeć po imieniu" z katalogu Roboteki załatwia to jednym klockiem w procesie biznesowym. Na wejściu — imię w dowolnej postaci: „Anna", „anna kowalska", wartość pola imienia albo cała linia z formularza internetowego. Na wyjściu cztery wartości: płeć (M/F/U), flaga „imię rozpoznane", gotowy zwrot („Szanowny Panie"/„Szanowna Pani") i forma krótka („Pan"/„Pani"). Działa offline na wbudowanym słowniku dziesiątek tysięcy imion — bez zewnętrznych usług, dziennych limitów i wysyłania danych osobowych poza portal, więc nadaje się i do pojedynczej karty, i do przejścia po całej bazie.
Co z trudnymi imionami?
Sygnały działają według pewności. Najpierw słownik — w obu alfabetach: „Mary Smith" to poprawnie kobieta, bo robot wie, że Smith to nazwisko, a nie imię; znaki diakrytyczne są sprowadzane do ASCII, więc José i María znajdują się w oryginalnej pisowni. Imiona z łącznikiem są dzielone i sprawdzane po częściach. Najważniejsza cecha to uczciwość: imię niejednoznaczne bez innych sygnałów — Sasha albo uniseksowe jak Taylor — zwraca U, a oba pola zwrotu wracają puste. Błędny „Szanowny Panie" fizycznie nie dotrze do nierozpoznanej osoby.
Jak wstawić właściwy zwrot do e-maila?
Wartości zwracane przez robota trafiają do kolejnych kroków procesu jak zwykłe zmienne: zwrot plus nazwisko w szablonie wiadomości i „Szanowna Pani Kowalska" składa się sam. Język zwrotu to ustawienie: auto (wg alfabetu imienia), polski, angielski, niemiecki, portugalski, hiszpański albo rosyjski — międzynarodowa baza dostaje „Dear Ms" i „Sehr geehrte Frau" z tego samego schematu. Gałąź dla przypadków U dodacie warunkiem „jeśli-to": płeć nierozpoznana — e-mail zaczyna się neutralnie; rozpoznana — osobiście.
Jak posegmentować bazę po płci?
Zapiszcie wynik do karty: robot „Zmień kontakt" umieszcza płeć w Waszym własnym polu-liście, a w razie potrzeby także w standardowym zwrocie grzecznościowym. Od tej chwili to zwykłe pole: filtry, segmenty CRM-marketingu, raporty i warunki w procesach działają bez zastrzeżeń. Istniejącą bazę oznaczycie przez masowe uruchamianie procesów: jeden szablon — określ płeć, zapisz pole — odpalony po wszystkich kontaktach, i do rana baza jest oznaczona. Wcześniej warto uporządkować dane: czyszczenie danych w CRM podnosi odsetek rozpoznanych imion mocniej niż jakikolwiek słownik.
Co dalej
Zacznijcie od kampanii — tam błędny zwrot widać najbardziej: robot przed wysyłką, warunek po płci, dwa warianty wiadomości. Potem oznaczcie bazę masowym startem i zbudujcie pierwszy raport lejka „mężczyźni/kobiety". Sąsiednie klocki znajdziecie w katalogu robotów: warunki, zmiany encji, narzędzia tekstowe. A jeśli potrzebnego klocka nie ma — opiszcie zadanie: Roboteka buduje brakujące aktywności za darmo i wykłada je do wspólnej biblioteki. Dokładnie tak powstał robot „Płeć po imieniu".